Serwis używa plików cookie. Więcej informacji     This website uses cookies. More information
Bolszewicka wizja państwa
 
••• Prezydent Duda proponuje referendum, w którym biorący udział mieliby wypowiedzieć się w jakim ustroju państwa i pod prawem jakiej konstytucji chceliby żyć, mieszkać, uczyć się i pracować w Ojczyźnie - pomysł iście szatański ••• Od 13 lat Polska jest w Unii Europejskiej. Niestety władza systemowo oddala nas od wspólnoty pokoju i rozwoju ••• Według PiS gmina Warszawa - jako jedyna w Polsce - ma być pozbawiona prawa wyboru włodarza miasta. Ponieważ kilka razy mieszkańcy stolicy "źle" wybierali to teraz już wybierać nie będą. Na razie - po kilku miesiącach - ten projekt wycofano z Sejmu ••• Strażnik konstytucji i zwierzchnik sił zbrojnych - cichy w Pałacu, głośny na powiatowych wiecach ••• Donośny głos Prezydenta Dudy na poligonie w Żaganiu: Ten program [PiS] nie zostanie zatrzymany przez żaden jazgot, przez żadne demonstracje. Zwraca uwagę mocna prezydencka bezpartyjność oraz jasny stosunek do opozycji i ponad połowy Polaków ••• Donald Tusk pozostaje przewodniczącym Rady Europejskiej do końca 2019 roku. W upartej kampanii rządu polskiego przeciw Polakowi, odrzuconej przez wszystkie inne państwa (27:1), Polska - z poręki PiS - doznała kolejnej szkody ••• Polityka zagraniczna "dobrej zmiany" sięga międzymorza - od Bałtyku do Balatonu ••• Psucie państwa i demokracji w Polsce niepokoi wielu Polaków oraz Parlament Europejski i Komisję Europejską ••• Polacy w zdecydowanej większości akceptują i doceniają przynależność Polski do Unii Europejskiej - unii pokoju, współpracy i równania w górę ••• Oczekujemy od rządzących zaniechania: # demontażu państwa prawa, # ograniczania demokracji i wolności obywatelskich, # nienawiści do współobywateli o innych poglądach i ich poniżania ••• Nie damy rady - tak premier Beata Szydło tłumaczyła prezydentowi Andrzejowi Dudzie odstąpienie od podwyższenia kwoty wolnej od podatku w obiecanym zakresie. Prezydent wielokrotnie zapewniał, że nie trzeba w takie tłumaczenie wierzyć ••• MEN przyjmuje wnioski o dofinansowanie odpraw dla zwalnianych nauczycieli ••• "Janosik" zostaje do 2019 roku bez zapowiadanych zmian ••• Obarczony istotnymi wadami prawnymi skład Trybunału Konstytucyjnego traci na znaczeniu ••• W Warszawie odbył się Nadzwyczajny Kongres Sędziów w obronie poważnie zagrożonego trójpodziału władzy ••• Mała ustawa dekomunizacyjna zmiata złe nazwy ulic i placów ••• Aktualna wiedza na temat badań złóż gazu łupkowego w Polsce na stronie lupkipolskie.pl ••• Dowiedz się więcej o energetyce jądrowej ze strony www.poznajatom.pl ••• WIĘCEJ w zakładce Aktualności

Środa 24.05.2017
Warto zrozumieć
 
 Lista tematów 
REFERENDUM LOKALNE

Jak nie być "za" gdy jest się "przeciw"? Kolejne referendum nieważne przy małej frekwencji. W zarządzonym na 13 października 2013 r. w sprawie odwołania z urzędu prezydenta Warszawy Hanny Gronkiewicz-Walz frekwencja wyniosła 25,66% (wymagana do ważności co najmniej 29,07%). Z dotychczasowej niemal ich setki - ważnych było piętnaście. Po analizie wyników nie trudno wskazać następujący paradoks: gdyby na przykład w referendum warszawskim wzięło udział dodatkowo 3,41% uprawnionych mieszkańców stolicy, którzy nie dostrzegają powodów do odwołania prezydent Hanny Gronkiewicz-Walz - to głosując "przeciw odwołaniu" skutecznie przyczynili by się do Jej odwołania. Przed taką formalną manipulacją chroni wstrzymanie się od głosu. To najlepiej ilustruje, że referendum to zupełnie coś innego niż wybory. Dzięki demokracji i prawu obywatele są wolni w wyborze opcji wspierającej ich poglądy i w omijaniu ryzyka zwanego w futbolu golem samobójczym.

REGIOset 14 października 2013

W Łodzi "nasz", w Warszawie "obcy". Referenda w dużych miastach silnie łączą interesy i opinie lokalne z interesami politycznymi partii sprawujących rządy w państwie lub dążących do ich objęcia. Nie jest przy tym ważne czy w mieście roi się od inwestycji, czy panuje w nim inwestycyjny zastój (a tak bywało w przeszłości), tylko zdobycie przyczółka upragnionej władzy. Gdy prezydent jest "od nas" - niegłosowanie jest cnotą, gdy od przeciwników politycznych - zaprzeczeniem demokracji. Przed łódzkim referendum w 2010 r., gdy ważyły się losy prezydenta Jerzego Kropiwnickiego z PiS, szef tejże partii namawiał do pozostania w domu i nie brania w referendum udziału (zob. Diariusz REGIOsetu z 18 stycznia 2010 r.) Obecnie - przed podobnym referendum w Warszawie - ten sam polityk krytykuje przedstawicieli PO, którzy deklarują, że nie wezmą udziału w referendum w sprawie odwołania z urzędu Hanny Gronkiewicz-Walz z PO.

Swobodny wybór postępowania. W sytuacji gdy z mocy prawa mieszkaniec dobrze oceniający urzędującego prezydenta miasta, a także chcący zachować lokalny charakter referendum, ma do wyboru: silną opcję jaką jest "wstrzymania się od głosu" lub słabą "sprzeciwienia się jego odwołaniu" na karcie referendalnej - jest oczywiste, że wybiera tę pierwszą. Takie samo prawo mieli w 2008 r. mieszkańcy Olsztyna, w 2010 r. - Łodzi, w 2012 - Elbląga, takie też mają 13 października br. mieszkańcy Warszawy, następnie mieszkańcy Słupska (zob. Diariusz REGIOsetu z 2 sierpnia 2013 r.) i kolejnych gmin. Prawo o referendum lokalnym tym różni się o prawa wyborczego, że ważność referendum zależy od frekwencji, a ważność wyborów samorządowych, parlamentarnych czy prezydenckich od frekwencji nie zależy.

Demokracja jest wartością, a nie narzędziem. Wstrzymanie się od udziału w referendum nazywane zaprzeczeniem demokracji, to przykład mylnego przekazu, służącego kłamliwej agitacji - niezależnie kto to głosi. Demokracja to wolność świadomych zachowań w ramach prawa. W przypadku referendum pole dostępnych demokratycznych zachowań mających istotne znaczenie dla wyniku jest inne niż w przypadku wyborów. Wstrzymanie się od głosu w referendum jest zachowaniem aktywnym, w przypadku wyborów - pasywnym (bez znaczenia dla wyniku). "Pretensję" można mieć tylko do ustawodawcy, że ustanowił takie prawo, w którym oddany głos "przeciw odwołaniu" może wspierać głosy "za odwołaniem", dzieje się tak wtedy gdy dowolnymi głosami dopełnia się wymaganą frekwencję.

REGIOset, 23 września 2013

Głos mieszkańców w sprawie wspólnoty. Jednym z prawnych instrumentów wpływu obywateli na rządzących w ich bliskim otoczeniu jest referendum lokalne: gminne, powiatowe i wojewódzkie. Mieszkańcy każdej jednostki samorządu terytorialnego jako członkowie wspólnoty samorządowej mogą w zarządzonym referendum wyrazić swoją wolę co do sposobu rozstrzygania przedstawionej sprawy dotyczącej tej wspólnoty, mieszczącej się w zakresie zadań i kompetencji zarządu bądź rady danej jednostki (o przeprowadzenie referendum wnioskować tu mogą zarówno organy stanowiące jak i mieszkańcy), a także w sprawie odwołania zarządu i/lub rady (w tym przypadku prawo wniosku mają wyłącznie mieszkańcy). Zarządem gminy jest jednoosobowo wójt (burmistrz, prezydent miasta). Przedmiotem referendum gminnego może być również samoopodatkowanie się mieszkańców na cele publiczne.

Demokracja parlamentarna, demokracja bezpośrednia. Powszechna pochwałą demokracji to - jak twierdzą niektórzy - pochwała złej formy rządzenia, problem tkwi w tym, że dotychczas nie wymyślono lepszej. Jej istota polega na wskazaniu - w wyborach powszechnych, tajnych, równych, bezpośrednich i proporcjonalnych - reprezentantów (radnych, posłów, senatorów), którzy uzyskują w tym procesie mandat uczestniczenia w stanowieniu prawa w radach samorządowych, w sejmie i senacie, w czasie określonym długością kadencji. Na tym polega demokracja parlamentarna. Referendum lokalne - to forma demokracji bezpośredniej, pozwalająca obywatelom ostatecznie rozstrzygnąć, zdecydować, narzucić wybranemu organowi władzy lokalnej konkretne działanie lub ten organ władzy pozbawić, przerwać jej wykonywanie w trakcie kadencji. Obie te formy (bezpośrednia i parlamentarna) stoją niejako we wzxajemnej sprzeczności, pierwsza zakłóca bieg drugiej. Można przyjąć, że takie zderzenie jest uzasadnione w sytuacjach wyjątkowych, głęboko uzasadnionych podaniem ważnych faktów bez budujących nastrój przymiotników.

Zasady i warunki podstawowe. Biorący udział w referendum udziela (na urzędowej karcie do głosowania) pozytywnej lub negatywnej odpowiedzi na postawione pytanie lub pytania, albo dokonuje wyboru pomiędzy zaproponowanymi wariantami (art. 2 ustawy). Referendum jest ważne, jeżeli wzięło w nim udział co najmniej 30% uprawnionych do głosowania, a gdy dotyczy ono odwołania organu jednostki samorządu terytorialnego pochodzącego z wyborów bezpośrednich (sejmiku, rady powiatu, rady gminy, wójta, burmistrza, prezydenta miasta) - o jego ważności decyduje udział w nim nie mniej niż 3/5 liczby biorących udział w wyborze odwoływanego organu (art. 55).

Szczególna rola referendum personalnego. Wniosek wymaganej liczby mieszkańców w sprawie odwołania w trakcie kadencji rady bądź wójta (burmistrza, prezydenta miasta) może zostać złożony po upływie 10 miesięcy od dnia wyboru danego organu albo 10 miesięcy od dnia ostatniego referendum w sprawie jego odwołania i nie później niż na 8 miesięcy przed zakończeniem kadencji (art. 5). Zwykle u podstawy jest dotychczasowa ocena działalności organu, co - zważywszy na niepełną kadencję dotyczy raczej stopnia zaawansowania niż pełnego wykonania zamierzonych (obiecanych) realizacji. Jak zawsze ten stopień zaawansowania można oceniać dwojako - jak wiele już zrobiono albo jak wiele jeszcze pozostało do zrobienia. Czy nieznany następca zrobi więcej, szybciej, lepiej? - nie wiadomo.

Referendum to nie to samo co wybory. Specyfika referendum w obecnych ramach prawnych polega na tym, że liczą się nie tylko głosy oddane, ale również nie oddane, czyli określona frekwencja wymagana do jego ważności. Sytuacja taka nie występuje w wyborach samorządowych, parlamentarnych czy innych zarządzanych przez Państwową Komisję Wyborczą. Celem ostatnio wymienionych jest osadzenie kandydata na urzędzie bądź wybór radnych czy posłów, celem referendum personalnego - usunięcie urzędnika z urzędu bądź odwołanie całej rady, i to bez wpływu w tymże akcie na dalszy bieg wydarzeń, np. na to kto zajmie zwolnione miejsce (czy miejsca). Do tego potrzebne jest następne głosowanie. Dotychczasowa praktyka wskazuje, że o rezultatach referendów lokalnych częściej decydowali właśnie ci obywatele, którzy "wstrzymali się od głosu", a nie ci, którzy głosowali.

Asymetria opcji dla obywateli. Z przytoczonych wyżej zasad i warunków wynika, że referendum polega nie tylko na udzieleniu odpowiedzi na urzędowej karcie, ale także na wstrzymaniu się od takiego aktu. Mieszkaniec odnoszący się pozytywnie do kwestii będącej przedmiotem referendum odpowiada na swojej karcie "tak", natomiast ten odnoszący się negatywnie ma dwie możliwości: odpowiedzieć "nie" albo "wstrzymać się", czyli nie wziąć udziału w referendum. Powstrzymanie się od głosowania zdecydowanie silniej wpływa na wynik (ważność) referendum niż danie odpowiedzi "nie", silniej też potwierdza stanowisko przeciwnika odwołania z urzędu danej osoby czy rady gminy. Tak jest skonstruowane prawo o referendum lokalnym.

REGIOset, 16 marca 2009

P R Z Y P O M N I E N I E
Obietnica Prezydenta

R E K L A M Y

W Y S Z U K I W A R K A